OSTATNIE PUBLIKACJE

post_details_top

Mirosław Tereszczuk "Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Tomaszowie Lubelskim dawniej i dziś"
Tomaszów Lubelski 2016

10 listopada 2016 roku w sali reprezentacyjnej dawnego Sejmiku Powiatowego odbyła się promocja książki pt. "Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Tomaszowie Lubelskim dawniej i dziś" autorstwa Mirosława Tereszczuka. Uroczystość ta została wpisana w program obchodów Święta Niepodległości, a patriotyczny jej charakter dodatkowo uświetnił koncert pieśni w wykonaniu Zespołu Artystycznego "Tomaszowiacy" pod kierownictwem Mariana Gumieli. Wzruszenie uczestników wzbudził również niezwykle urzekający występ uczennicy klasy VI Szkoły Podstawowej z Łaszczowa - Zuzanny Doroty, która zaprezentowała fragment książki Henryka Sienkiewicza - Pan Wołodyjowski. W promocji wzięli udział: wicestarosta tomaszowski - Jerzy Wereszczak, burmistrz miasta - Wojciech Żukowski, przewodniczący Rady Miasta - Mirosław Fus, prezes zarządu Towarzystwa Gimnastycznego Sokół - Hieronim Bucior, kierownik Filii Biblioteki Pedagogicznej - Anna Pitura, radni Rady Miasta, nauczyciele historii tomaszowskich szkół, regionaliści, członkowie Tomaszowskiego Towarzystwa Regionalnego, obecni i byli członkowie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku, sponsorzy. O dawnej historii Sokoła odczyt wygłosił prezes zarządu Tomaszowskiego Towarzystwa Regionalnego - Mirosław Tereszczuk, a o dniu dzisiejszym i perspektywach na przyszłość w swoim wystąpieniu mówił prezes Sokoła - Hieronim Bucior. Publikacja uzyskała duże uznanie wśród uczestników promocji zarówno pod względem zawartości zamieszczonych w niej materiałów, jak i eleganckiej oraz gustownej okładki. Na krótko przed promocją wydawca otrzymał pierwszą recenzję książki, jaką wystawił tomaszowski humanista, były nauczyciel języka polskiego w Tomaszowskim Bartoszu" pan profesor Adolf Czerederecki. W jego imieniu recenzję odczytał szkoleniowiec Sokoła - Andrzej Harbuziński. Recenzję prezentujemy w oryginale: "Jak tylko spojrzałem na tytuł wręczonego mi przez pana Mirosława Tereszczuka "Sokoła", to ze zdumieniem od razu przypomniałem sobie popularną kozacką pieśń przytaczaną w "Ogniem i mieczem":

Sokołe jasnyj, Sokole jasny

Sokołe mij ridnij, Sokole rodzinny

Ty wysoko łetajesz, Ty wysoko latasz

Ty dałeko wydajesz, Ty daleko widzisz

Pan Tereszczuk jak ten ptak z pieśni przytoczonej: dużo widział, ale także bardzo dużo zgromadził wiadomości o zespole sportowym "Sokół", zanim wydał książkę pod takim tytułem jak ten zespół. Jest sam jakby owym sokołem. Ale nie tylko sam może czuć się owym przysłowiowym ptakiem. Przecież sokołami dzięki wyjątkowym sukcesom w sporcie są także opisani w omawianym tu wydaniu zapalczywi sportowcy w różnym wieku. Zasługują oni na miano sokołów, bowiem wyróżniają się na tle wielu innych jak ów ptak wśród zwykłych ptaków. Mogą czuć się sokołami. Pan Tereszczuk był i jest sokołem, skoro taki czynny i potrafi wydać niezależnie od wielu innych prac tak wspaniałą książkę. W swoim życiu niemało różnych wydawnictw przejrzałem a mimo to wręczone mi wydanie zdumiało mnie i rzadką starannością, i ogromem informacji o sportowcach i sokolnictwie w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem Tomaszowa Lubelskiego. Wydawnictwo zdumiewa od początku do końca, a nawet do okładek włącznie. Wydaje się one kojarzyć z tężyzną fizyczną niektórych opisanych zawodników, ich pasją, sukcesami i ambicją. Omawiane tu wydanie wzmocni, doda niemałej siły do dalszych sukcesów opisanym zawodnikom i jeszcze nieznanym a będącym w drodze do sukcesów, których im szczerze życzę także. Autorowi "Sokoła" dużej i zasłużonej satysfakcji z tego mrówczego i udanego opracowania, a nabywcom dumy z tak osobliwego zakupu".